Historia

 

Na początku był CHAOS lub jak kto woli samotność... Później człowiek znalazł sobie przyjaciela... A może to przyjaciel znalazł człowieka? Tego nie dowiemy się nigdy. Faktem jest to, że od tysięcy lat człowiek i pies stanowią nierozłączną parę. Pies z sobie tylko znanych powodów nie opuszcza człowieka od mniej więcej 10 000 lat. Najstarszym szkieletem psa znalezionym w Europie jest szkielet znaleziony w Senckenbergu koło Frakfurtu. Jego wiek datuje się na ok. 9000-7500 lat p.n.e.

Jedną z najstarszych ras psów towarzyszących człowiekowi są charty. Naskalne rysunki z VIII-VI wieku p.n.e. odkryte w północnej części Sahary potwierdzają związek człowieka z smukłym, długonogim psem o stojących uszach. Jest to chyba pierwszy portret charta.

W późniejszym okresie w innej części świata nazywanej dzisiaj Bliskim Wschodem, pojawia się wizerunek psa o podobnej smukłej budowie jednak o zwisłych uszach. Jest to przodek współczesnych chartów azjatyckich. Charty zamieszkiwały ogromny obszar ciągnący się przez Afrykę Północną, Bliski Wschód, południową Azję aż po Morze Chińskie. I wszędzie wyglądały podobnie.

Zastanawiające jest to, że sylwetka charta przez tysiące lat nie uległa większym zmianom. Widząc charta nie sposób się pomylić, nie ważne czy jest to charcik włoski - najmniejszy z chartów, czy szybkonogi greyhound o najbardziej aerodynamicznej sylwetce czy najwyższy pies świata - wilczarz irlandzki. Polacy również mogą poszczycić się własnym chartem.

Chart polski jest rasa ściśle związana z polska tradycja łowiecka , razem z ogarem i gończym stanowiły element polskiej kultury łowieckiej , i były nieocenionym pomocnikiem myśliwego . Dowody na to można znaleźć w przekazach piśmiennych , obrazach o tematyce łowieckiej . Pochodzenie i historia tej rasy jest związaną z burzliwymi dziejami naszego kraju , prawdopodobnie przodkowie ich przywędrowali jeszcze z plemionami celtyckimi lub scytami, którzy to lubowali się w konnych polowaniach na zające właśnie z chartami.

Psy, które pozostały na terenach dawnej Polski , były z pewnością krzyżowane celowo lub przypadkowo z psami miejscowymi , tak powstał typ psa o lekkiej budowie przeznaczony do polowania na lisy , zające , dropie , sarny. Później natomiast olbrzymia role w uzyskaniu typu zbliżonego do współczesnego charta polskiego miały psy tatarskie ( typ azjatycki charta) . W tej chwili taki właśnie rodowód i typ prezentuje współczesny chart polski ( typ zblizony do charta perskiego saluki) . Jest psem o mocnej budowie ciała z charakterystycznymi jak dla charta atrybutami : Wąska i długa głowa, silne szczeki, aerodynamiczna budowa ciała, głęboka klatka piersiowa, mocno podkasany brzuch , silny długi ogon, długie nogi. Jest stworzony do biegu i wyspecjalizowany do polowania za pomocą wzroku, chwyta i zabija zwierzynę.

Chart polski nie jest jednak pozbawiony węchu i doskonałego słuchu pracuje również za pomocą tych zmysłów, nie jest także krótkodystansowcem jak inne charty, w pogoni jest niezmiernie wytrzymały.

Pierwsze wzmianki o chartach w piśmiennictwie polskim pojawiły się już za czasów Galla Anonima. Jednak są to tylko zapisy o sumach wydawanych na dworze królewskim na utrzymanie tych psów. Później nazwa chart pojawia się także w zapiskach sądowów grodzkich i ziemskich wielkopolski, a także brzesko-kujawskich i mazowieckich. Według słownika staropolskiego w XIII stosowano około 300 określeń dotyczących chartów.

O popularności chartów na ziemiach polskich świadczyć może traktat ortograficzny Jakuba Porkoszowica - rektora Akademii Krakowskiej, napisany około 1400 roku. Przy omawianiu polskiej wymowy "ch", Porszkowic zamieszcza tylko cztery przykłady i wśród rzeczy tak codziennych w ówczesnych czasach jak chleb czy chrust, znalazł się również w może trochę obcej pisowni chaarth czyli nazwa charta. O chartach wspomina również Adam Mickiewicz - polowanie z chartami w "Panu Tadeuszu" to reminiscencja pobytu poety w Wielkopolsce w majątku braci Bojanowskich. Na przełomie XVIII i XIX wieku w literaturze łowieckiej, charta polskiego nazywano pospolitym lub po prostu chartem co świadczy o dużej populacji tej rasy na terenach dawnej Polski.

Niestety los chartów polskich jest nierozerwalnie związany z historią naszego kraju i o ile udało im się jakoś przetrwać wojenną zawieruchę i niemieckiego okupanta o tyle lata po II wojnie światowej spowodowały prawie całkowitą zagładę tych przepięknych i szlachetnych psów. W Polsce powojennej systematycznie tępiono wszystko co miało związek z właścicielami ziemskimi. Niszczono więc dzieła sztuki, zabytki i wszystko co przypominało czasy przedwojenne. Represje nie ominęły i chartów. Zapłaciły najwyższą cenę za swoje "szlacheckie pochodzenie". Były bezlitośnie tępione przez myśliwych, służbę leśną i milicję. Przetrwanie pojedynczych przedstawicieli rasy należy przypisać... kłusownikom. To właśnie oni przenosząc charty "do podziemia" i wykorzystując je do polowań, pomogli im przetrwać.

W latach 70. chartami polskimi zaczęli interesować się ludzie, którzy postanowili odbudować populację charta polskiego. W początkowej fazie pracy nad odtworzeniem rasy skupiono się na psach odkupowanych od rolników z terenów dzisiejszego województwa świętokrzyskiego. Jednak prace rekonstrukcyjne spotykały się z wieloma sprzeciwami członków Związku Kynologicznego. Nasiliły się one w momencie, gdy zaproponowano aby egzemplarzy chartów polskich poszukać na terenach dawnych ziem polskich. I znowu "biedne" charty stały się niewygodnym świadectwem historii Polski. Pomimo sprzeciwów właśnie z okolic Rostowa sprowadzono trzy charty, które dały pierwszy znany miot chartów polskich.

Prace hodowlane trwały i w 1981 roku otworzono Księgę Wstępną dla chartów polskich, a w 1989 roku podczas zjazdu FCI w Helsinkach został pozytywnie rozpatrzony wniosek o uznanie rasy oraz o zatwierdzenie wzorca (nr 333). Ostateczne zatwierdzenie i uznanie charta polskiego miało nastąpić na Walnym Zgromadzeniu FCI w 1999 roku w Mexico City. Niestety pomimo ogromnych starań i poświęcenia polskiej delegacji oraz osób przygotowujących dokumentację nie uznano rasy twierdząc, że jest zbyt mało linii hodowlanych oraz że charta polskiego hoduje tylko 31 osób.

Przełomowa okazała się Europejska Wystawa Psów Rasowych- Poznań 2000. Zaprezentowano na niej wszystkie rasy polskie w tym rekordową liczbę chartów polskich - 57. Ocenę rasy powierzono niemieckiemu sędziemu i hodowcy p. Uwe Fischerowi. W stawce pojawiły się psy nie tylko z Polski ale także z Belgii, Francji, Finlandii i Niemiec. I wobec tego ogromu przedstawicieli rasy najpiękniejszym ze wszystkich chartów polskich zostaje... nasz kochany Alex Wodne Oczko.

W styczniu 2001 r., na zjeździe FCI w Paryżu, rasa chart polski została oficjalnie i do końca zatwierdzona przez tę organizację. Od marca 2001 psy tej rasy mogą zdobywać interchampionaty.

tekst Karolina Telwikas

bibliografia :
"Chart polski" M. i I. Szmurło 1990 rok
" Słowiański rodowod charta " G.Pindera "PIES" 1994 r.